sobota, 14 stycznia 2012

no i z głodówki nici...dostałam wczoraj okres i po sprawie, tylko wczoraj wytrzymałam na głodzie, dzis juz lipa;(
no trudno od jutra bede kontynuować głodówke
a bedzie ciezko bo mama ma jutro urodziny i przyjda goscie
bedzie ochyyydny tort, nawet go nie tknę, powiem ze ząb mnie boli.
Od rana pójde do biblioteki, oddam książki, cos wypożyczę.
Potem wejdę do Galerii, może coś kupię...
ale szczerze mówiąc nie mam ochoty na zakupy, bo czuję się jak gruba świnia!!!!
szkoda kasy na moje ochydne cielsko!! a teraz są takie fajne wyprzedaże...ahhhh
jestem taka wściekła na siebie, że szok!!!!!nienawidzę się!!!!!
i jeszcze ten dół
moja była przyjaciółka właśnie urodziła, nawet nic nie powiedziała...a to wredna suka!!
taka przyjaciółka, że nie życze nikomu. A ten dzieciak...widziałam zdjecia na nk, brzydki, jakiś cały w wysypce, bleee.
Zwykle dzieci są ładniutkie, ale ten się wdał najwidoczniej bardziej do mamusi.
No nic...ja za to umre w samotności:(((((((((((((((

CELEBRITIES THINSPIRATION
 Mary Kate Olsen
 Kate Bosworth
 AnnaLynne McCord
 jakaś modelka
 Geri Halliwell
 Misha Barton
Nicole Richie

czwartek, 12 stycznia 2012

lekka jak piórko...(wiersz)

Nie wiem dokąd zmierzam
proszę poprowadź mnie
to ty, władasz mymi myślami
proszę nie opuszczaj mnie
Wiem, że ze mną zostaniesz
czy chce tego czy nie
będziesz ze mną po grób
już jesteś w całej mnie
Lekka jak piórko
wśród drzew tańczyć chcę
te suche gałęzie
już gdzieś widziałam je
Nagle ciemność, zapadł zmrok
już nic nie słychać, gęsta mgła
Skulona pod jednym z drzew
płacz, pustka, nie ma już nic
Nagle ty, piękny motyl
na mym ramieniu rozsiadasz się
tylko ty jesteś przy mnie
w tym koszmarnym śnie
Zamykam oczy, zapadam w sen
motylek płacze…
po drugiej stronie spotkamy się...


Głodówka

Boże, dlaczego znów zboczyłam z drogi?...
Od jutra zaczynam głodówkę, nic nie będę jadła przez 3 dni.
Piątek, sobota, niedziela....musi się udać, w razie wielkiego głodu dozwolone jest jabłko.
Woda...woda...woda...tylko woda...

Wszystko tak mnie wkurza
nie wiem już co robić
jestem taka zagubiona
zupełnie nie mogę się odnaleźć
samotna...
bez perspektyw...
lepiej żeby mnie nie było
wszystkim byłoby lżej
nie musiałabym się męczyć
Beznadziejność aż się wylewa ze mnie
ale ja wiem już co zrobić
być motylkiem tak lekkim jak piórko
nic mnie nie powstrzyma.





Pozornie szczęśliwa
na wpół uśmiechnięta
błądzę tak rozkosznie po pętli labiryntu
w świetle słońca dostrzegam prawdziwość otępienia
i dno do którego prowadzi złuda

Gdy w szarościach umysłu dzieje się zbyt wiele
nie wiesz kto twym wrogiem jest
a kto przyjacielem

W tej szarości
w tej ciemności przesuwam się wciąż naprzód
nie widzę jeszcze światła
cel obrany niknie
za późno by zawrócić...

W dziwacznej ciszy
w mroku tak jaskrawym
idę...
po zbyt miękkiej trawie cudownie się stąpa
wśród wichrów i fal tak słodko się topić gdy umysł nie czuwa
a każde z dwojga oczu można nazwać ślepcem

W odmęt ten wkradnie się nadzieja
tak płonna
jak wino słodka
jak lilia wonna
Otaczać cię będzie kruchym ramieniem
aż całe twe życie pod swym skryje cieniem

Poczęstuje cię szczęściem da ułaskawienie
byś nie poczuł czym jest cierpienie
obieca przy tym lekkość motyla
lecz przyjdzie także rewanżu chwila...

Szpony swe wbije w twą suchą skórę
poszarpie
porani
wywoła wichurę
krew tryśnie-ona nią obraz zmaluje
na płótnie twa twarz-ona ja opluje

Jest jak melodia której nikt nie słyszy
gdy słychać śmiechy ty siedzisz w ciszy
wyrywa ci z piersi ostatnie serca bicie
depcze, pali , lecz "kocha" nad życie

Jedno mnie pociesza i tylko to jedno...
gdy ja odejdę na dno ona razem ze mną

piątek, 6 stycznia 2012

Postanowienia noworoczne

Jak co roku-lista postanowień noworocznych:)
1. Oczywiście schudnąć.
2. Codzienna praktyka jogi- oprócz ćwiczeń w domu, ok luty-marzec zapisać się na zajęcia.
3. Skończyć prawo jazdy- zapisać się na wiosnę!!!
4. Jeść głównie warzywa i owoce.
5. Znaleźć chłopaka.
6. Wyjechać na zagraniczne wakacje.
7. Wyprowadzić się.

W tym roku ostro będę się trzymała tych postanowień, nie będę robiła nic na pół gwizdka. Lista nie jest długa, ale to najważniejsze dla mnie rzeczy. Musi się udać!!!!!!!!!









czwartek, 29 grudnia 2011

Totalna załamka...............

Byłam dziś ze znajomymi na lodowisku, i wszystko byłoby dobrze gdybyśmy nie robili sobie zdjęć...Po prostu zobaczyłam jaka jestem straaaaasznie gruba.....od razu się załamałam. po prostu jakaś masakra!!!!!!!!!te zdjecia pokazaly jaka jestem :((((nie wiedziałam, ze jest ze mną aż tak źle. Po prostu pieprzony grubas!!!! i te nogi!!! o Boże!!!! koszmar!!!!nic nie bede jesc!!! koniec!!!! jutro planuje od rana joge ze 2 godz, pozniej troche popisze prace, a wieczorem rowerek min pol godziny. Teraz to juz sie skonczylo!!pelna kontrola!!!









poniedziałek, 26 grudnia 2011

moje nowe odkrycie- joga!!

Ostatnio przypadkowo trafiłam na zajęcia z jogi. Myszę się przyznać, że bardzo mi sie spodobało:) wczesniej myslalam, ze joga to nie dla mnie, poniewaz lubię wysiłek, a stanie w jakiejś pozycji i rozciąganie jakos mnie nie jarało... Lecz... co si okazalo... yoga daje niezły wycisk, myslalam, ze jestem w formie, bo duzo jezdze na rowerku, rolkach i ogolnie lubie gimnastyke, alee... grubo sie pomylilam i musze przyznac, ze od razu pobieglam do ksiegarni po ksiazce o jodze. Od tej pory praktykuję codziennie nawet po 2 godz bo okazalo sie, ze jak zacznę to nie mogę przestac:) dlategoż wklejam trochę zdjęć m.in. zainspirwanych jogą:)












sobota, 10 grudnia 2011

PRODUKTY SPOŻYWCZE DO 100 KALORII ... WARTO WIEDZIEĆ!

½ szklanki świeżych jagód- 45
3 szklanki zwykłego popcornu- 23
1 cały dojrzały pomidor lub ½ szklanki wiśni lub winogron- 33
1 mały banan- 81
5 krakersów- 60
1 średniej wielkości jabłko- 80
1 średnia pomarańcza- 77
1 szklanka dmuchanych zbóż pszenicy- 43
1 jajko- 81
½ średniego grejpfruta- 38
1 ogórek- 10
1 szklanka soku warzywnego- 50
1 ¼ szklanki truskawek- 60
1 mały pieczony ziemniak- 80
½ szklanki duszonych pomidorów- 36
1 brzoskwinia- 37
1 kromka tost ziarna- 85
1 szklanka chudego mleka- 90
200g jogurtu bez tłuszczu, bez cukru- 86
7 średnich świeżych krewetek- 70
½ szklanki koktajl owocowy, w sosie własnym- 60
½ szklanki malin- 41
8 suszonych moreli- 60
½ szklanki surowego kalafiora- 14
1 średnia mandarynka -lub 2 małe mandarynki- 37
1 szklanka zielonej herbaty z 2 łyżeczkami cukru- 30
17 świeżych winogron- 52
10 migdałów- 70
½ szklanki jabłek- 58
2 łyżki suszonej żurawiny- 45
2 szklanki arbuza kostki- 84
½ szklanki kawałków ananasa w sosie własnym- 64
1 szklanka świeżych wiśni- 65
1 szklanka soku grejpfrutowego- 65
20 orzeszków ziemnych- 90
½ szklanki surowych marchewek- 25
½ szklanki niskotłuszczowego twarogu- 70
1 szklanka Cheerios- 88
½ szklanki budyniu z mleka odtłuszczonego bez cukru- 80
1 szklanka sałatki (mieszane sałaty zielone , ogórki, marchew, brokuły, pomidory, itp.) z 1 łyżką jogurtu- 83
2 małe śliwki- 60
½ duże czerwone, żółte lub zielone papryki, pokrojonego w paski- 20
2 łyżki nasiona słonecznika- 90
2 łyżki rodzynek- 60  
4 orzechy brazylijskie- 93
2 szt. Wasa pieczywo chrupkie- 50
1 średnia gruszka- 98
20 pistacji- 70
½ szklanki płatków kukurydzianych z ½ szklanki odtłuszczonego mleka- 98
½ szklanki płatków owsianych- 73
½ szklanki lodów waniliowych- 92
1 średni owoc kiwi- 46
2 łyżki orzechy soi- 97
½ grejpfruta- 37

piątek, 2 grudnia 2011

Wlasnie wrocilam z pracy, glowa strasznie mnie boli. W pracy zjadlam paczke paluszków i mam straaaaszne wyzuty sumienia....Zaraz wskocze na rowerek stacjonarny i zamierzam pedalowac tak godzinkę, min 1000kcal, aż padne. Strasznie mi się nie chce ale wiem, że muszę bo od dwóch dni juz nie jeździłam i źle się z tym czuję. Troche thinspiracji, obym dała radę: